Mieszkanie w kamienicy – kupować czy nie?
2016-10-29 / Nieruchomości / komentarzy

Czy jest ktoś, kto byłby w stanie oprzeć się urokowi starych kamienic? Nawet te bardzo nadgryzione zębem czasu, z utęsknieniem czekające na remont, mają w sobie coś, czego próżno szukać w innym budownictwie.

Kamienice: uroki i przekleństwa

Wysokie sufity, kręte schody, kunsztowne elewacje, zdobione balustrady balkonów, sterczące z frontów pierzei. Kamienice są – słowem – piękne. Możliwość spędzenia w nich części życia to niesamowite szczęście. Mieszkanie w kamienicy jest marzeniem tych, którzy cenią nieprzeciętne możliwości aranżacyjne. Ale także inwestorów i kupców, którzy lubią kamienice za solidne mury, dobrą lokalizację i prestiżowy charakter.

Kamienica ma w sobie wszystko to, czego nie znajdziemy w większości bloków, a więc przestronne i proporcjonalnie podzielone wnętrza, klimatyczne podwórze, wysokie okna i niezliczone opowieści, przemawiające do nas z każdego zakamarka. Ale to nie tak, że mieszkanie w kamienicy nie wiąże się z żadnymi uciążliwościami. Mimo wszystko… kamienica kamienicy nierówna. Dlatego jeśli nosimy się z zamiarem kupna nowego mieszkania, warto zastanowić się, czy aby na pewno kamienica to właściwy wybór. Mieszkania w blokach też mają swoje zalety. Rzadziej pociągają za sobą niespodziewane wydatki, są tańsze i wcale niebrzydkie, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę projekty realizowane w ostatnich latach.

 

Inwestycja dla bogaczy

Kamienica może być jednak dla jej nabywcy prawdziwym strapieniem. Historia odcisnęła na kamienicach swoje piętno. I nie chodzi tu wyłącznie o zwyczajne starzenie się murów, butwienie podłóg i drewna czy odpryskującą elewację. Kamienice były niegdyś miejscem zamieszkania burżuazji, bogatych mieszczan, którzy kupowali je za krocie, by cieszyć się prestiżem lokalizacji i kunsztem budownictwa. Ocalałe po wojnie kamienice odebrano jednak właścicielom, skazując je na dziesięciolecia marnienia i dewastacji. Wiele do tej pory niewyremontowanych kamienic kusi niższą ceną, ale zanim zdecydujemy się na kupno, rozważmy jaki wydatek będziemy musieli ponieść, by nadać swojemu mieszkaniu odpowiedni standard. Może się, niestety, nie skończyć na wstawieniu nowych okien czy pomalowaniu ścian. Budynki tego typu wymagają często gruntownego odnowienia i nadania im funkcjonalności na miarę współczesnej cywilizacji. A wymiana całej instalacji wodno-kanalizacyjnej czy remont dachu to już większy wydatek. W dodatku stare budownictwo trudniej przerobić według własnego widzimisię. Wiekowe kamienice podlegają specjalnym prawom i czuwa nad nim konserwator zabytków, a zatem każda ingerencja w strukturę budowli musi być konsultowana z odpowiednimi urzędnikami.

Nie pozostaje także tajemnicą, że bolączką wielu kamienic i ich nowych właścicieli bywają inni mieszkańcy budynku. Często są to trudni i uciążliwi lokatorzy, którzy w razie konieczności gruntownego remontu całej kamienicy nie będą mogli dołożyć się do inwestycji. Jakkolwiek więc okrutnie to brzmi, rozważając kupno mieszkania w kamienicy, dobrze jest się upewnić, że współlokatorzy żyją na podobnym poziomie materialnym, co my.

Co jeszcze przemawia za tym, że danej ofercie powinniśmy się przyjrzeć z rezerwą? Chociażby lokalizacja w oficynie, a nie w zabudowie od frontu (chyba że nie lubimy hałasu z ulicy i gwaru turystów na Starówce). Poza tym brak w infrastrukturze podwórza, piwnicy, a także garażu czy miejsca parkingowego. Dobrze byłoby też, gdyby mieszkanie miało balkon. Nawet jeśli sami nie potrzebujemy tych udogodnień, być może zechcemy w przyszłości mieszkanie sprzedać. Wtedy ich obecność na pewno podniesie jego wartość rynkową.

Pamiętajmy ponadto, że (zwłaszcza jeśli chcemy w kupionym lokum dłużej pomieszkać) chłód kamienicznych korytarzy, witający nas upalnym latem, również ma swoją cenę. Kamienicę zdecydowanie trudniej jest ogrzać niż mieszkanie w bloku.


 

Elżbieta Gwóźdź

Portalbudowniczy.pl - Twój dom, Twoje miejsce